Aktualności

Powrót do elity!

Jest! Widzew Łódź pokonał 2:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała i po ośmiu latach wraca do elity krajowego futbolu.

Na mecz z Podbeskidziem trener Janusz Niedźwiedź dokonał dwóch zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do poprzedniego meczu z Miedzią Legnica. Od pierwszej minuty zagrali Fabio Nunes i Juliusz Letniowski, a na ławce zasiedli Paweł Zieliński i Radosław Gołębiowski.

Mirosław Smyła, trener Podbeskidzia, również dokonał dwóch zmian w pierwszej jedenastce względem poprzedniego meczu bielszczan z Arką. W wyjściowym składzie pojawił się m.in. były zawodnik Widzewa – Konrad Gutowski.

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla łodzian. W 5. minucie dobrym odbiorem popisał się Marek Hanousek, który dograł piłkę do Bartłomieja Pawłowskiego. Ten przepchnął Julio Rodrigueza i strzałem w długi róg po ziemi pokonał Matveia Igonena.

Trzy minuty po stracie gola goście próbowali swojej szansy, gdy błąd popełnił Fabio Nunes w pojedynku z Gutowskim. Przyjezdni jednak nie wykorzystali tej sytuacji. W kolejnych minutach drużyna Widzewa trochę się cofnęła, ale rywale nie zdołali uzyskać dominacji na boisku.

W 17. minucie doszło do groźnie wyglądającego starcia w polu karnym łodzian, po którym najbardziej ucierpiał Patryk Stępiński. Wydawało się, że kapitan drużyny RTS-u może nawet opuścić boisko, ale skończyło się tylko na interwencji lekarzy zespołu Widzewa.

Sześć minut później gospodarze mieli dobrą okazję do podwyższenia wyniku. Najpierw kilka strzałów łodzian zostało zablokowanych w polu karnym Podbeskidzia, po czym piłka trafiła do Patryka Lipskiego, który mierzonym strzałem o mało nie zaskoczył Igonena, który z trudem sparował piłkę na róg.

Wspomniany uraz głowy Stępińskiego okazał się jednak poważny i w 33. minucie obrońca musiał opuścić boisko. Zastąpił go Paweł Zieliński, który również przejął opaskę kapitana.

Przez następne minuty na boisku działo się niewiele. W 38 minucie zespół Podbeskidzia wyszedł z kontrą. Jeppe Simonsen wbiegł w pole karne łodzian i oddał strzał po ziemi, który złapał Henrich Ravas.

Kolejną próbę goście podjęli tuż przed przerwą. Po faulu Fabio Nunesa z boku pola karnego i żółtej kartce dla Portugalczyka, Podbeskidzie miało rzut wolny. Po jego dośrodkowaniu z woleja próbował uderzać Gutowski. Za to w doliczonym czasie gry Rodriguez strzałem głową trafił w jednego z Widzewiaków.

Na drugą połowę meczu obie drużyny wyszły bez zmian w składach. Za to szybko doszło do zmiany wyniku. W 47 minucie niekryty Mathieu Scalet wbiegł w pole karne i jego strzał po rykoszecie wpadł do bramki obok bezradnego Ravasa.

Odpowiedź Widzewa była szybka. Akcję rozpoczął Karol Danielak, podał do Ernesta Terpiłowskiego, który dograł piłkę w środek, gdzie doszedł do niej Pawłowski. Jego mocny strzał odbił się od bramkarza Podbeskidzia, ale spadającą piłkę przejął Dominik Kun i z bliska trafił do bramki bielszczan!

Cztery minuty po objęciu prowadzenia łodzianie mieli kolejną okazję, ale po dośrodkowaniu Danielaka Pawłowski tylko trącił lekko piłkę. W 59 minucie doszło do kolejnej zmiany w zespole Widzewa. Za Letniowskiego wszedł Kristoffer Normann Hansen.

Tuż po upływie godziny gry na strzał z daleka zdecydował się Lipski. Uderzenie pomocnika tylko o centymetry minęło poprzeczkę bramki gości. W następnych minutach Widzew próbował strzelić trzeciego gola. Najpierw strzał Terpiłowskiego na róg sparował bramkarz Podbeskidzia, a w 68 minucie po kontrze Normann Hansen uderzył obok bramki.

Chwilę później na ławce „zagotował się” trener Niedźwiedź i sędzia Frankowski upomniał go żółtą kartką. Na kwadrans przed końcem szkoleniowiec łodzian dokonał potrójnej zmiany. Na boisku pojawili się Martin Kreuzriegler, Radosław Gołębiowski i Przemysław Kita, a z murawy zeszli Lipski, Terpiłowski i Pawłowski.

Po tych zmianach w grze zespołu Widzewa wdał się chaos, co przyniosło dwa rożne dla gości, którzy jednak nie wykorzystali tych stałych fragmentów gry.

Końcowe minuty spotkania przyniosły nerwowe momenty, ale Widzewiacy nie oddali już prowdzenia rywalom i wygrali 2:1, dzięki czemu wywalczyli bezpośredni awans do Ekstraklasy!

Widzew Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)

1:0 – Bartłomiej Pawłowski (5’)

1:1 – Mathieu Scalet (47’)

2:1 – Dominik Kun (51’)

Widzew: Henrich Ravas – Patryk Stępiński (32’ Paweł Zieliński), Marek Hanousek, Krystian Nowak, Karol Danielak, Fabio Nunes, Juliusz Letniowski (59’ Kristoffer Normann Hansen), Patryk Lipski (75’ Martin Kreuzriegler), Dominik Kun, Ernest Terpiłowski (75’ Radosław Gołębiowski), Bartłomiej Pawłowski (75’ Przemysław Kita).

Podbeskidzie: Matvei Igonen – Maciej Kowalski-Haberek, Daniel Mikołajewski, Julio Rodriguez, Jeppe Simonsen, Giorgi Merebaszwili, Dominik Frelek (62’ Marcel Misztal), Mathieu Scalet, Konrad Gutowski, Joan Roman (62’ Michał Janota), Kamil Biliński.

żółte kartki: Lipski, Nunes, Letniowski, Nowak (Widzew), Mikołajewski, Janota, Scalet (Podbeskidzie)

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 18004.


Sponsor strategiczny Akademii Widzewa

Najnowsza Galeria

Prezentacja Autokaru 28.06.2022

Prezentacja Autokaru 28.06.2022

Tabela rozgrywek

1 Miedź Legnica 77
2 Widzew Łódź 62
3 Arka Gdynia 61
4 Korona Kielce 56
5 Odra Opole 51
6 Chrobry Głogów 50
7 Sandecja Nowy Sącz 47
Pełna tabela